Karolina Rokicka-Murszewska

Radca prawny, doktor nauk prawnych. Pracuję na Wydziale Prawa i Administracji UMK.

Jak napisać odwołanie od decyzji – krótki poradnik z omówieniem

W swojej pracy bardzo często piszę (albo sprawdzam) odwołanie od decyzji. Niby proste pismo, ale jednak często zapominamy, jak je przygotować, jak zacząć, co napisać? Dlatego spisałam wszystkie moje myśli i uwagi dotyczące odwołania od decyzji w formie krótkiego poradnika.

Na końcu bonus – przykładowy, bardzo prosty wzór odwołania od decyzji administracyjnej z omówieniem. Także już bez zbędnego gadania zapraszam do pobierania!

Książki do nauki admina dostępne za darmo w internecie

Kochani Studenci – i nie tylko!

Ostatnio, w dobie koronawirusa i naszej domowej kwarantanny często padają z Waszych ust następujące pytania: „Jakie książki do nauki prawa administracyjnego Pani poleca?”, „Jak się uczyć, kiedy moje książki zostały w akademiku?”, „Czy są jakieś książki dostępne online?”

Odpowiadam – TAK, są dostępne fajne podręczniki online! Nie ma ich dużo, ale zawsze posuniecie się z robotą trochę do przodu! Wiec zapraszam do lektury:

Poradnik dla studentów – jak zrobić dobry przypis z LEXa i Legalisa?

Drodzy studenci i nie tylko studenci!

Oddaję w Wasze ręce skromny, zaledwie kilkustronicowy poradnik. Znajdziecie w nim mój pogląd na to, jak napisać przypis w pracy naukowej, w którym musicie odwołać się do pracy (artykułu, monografii, również orzeczenia) z Systemów Informacji Prawnej LEX lub Legalis.

Pamiętajcie jednak, że nie mam wyłączności na tworzenie wytycznych dotyczących przypisów i cytowania – każdy promotor ma własne i w sumie najważniejsze jest, żebyście się trzymali jednych i tych samym w całej pracy. Bo nie ma nic gorszego niż bałagan w przypisach.

Pozdrawiam serdecznie

dr Karolina #paniodadmina

ebook przypisy LEX Legalis

Art. 15zzr i art. 15zzs specustawy koronawirusowej – czy organ będzie prowadził moje postępowanie?

Nie ma w chwili bardziej elektryzującego prawników tematu niż tarcza antykryzysowa. Ci, którzy mówią, że jest inaczej, i że “ich to nie dotyczy” albo kłamią, albo zawiesili (nomen omen) działalność swojej kancelarii na okres epidemii w naszym kraju 🙂

Regulacje dotyczące terminów w tarczy antykryzysowej

Owa tarcza antykryzysowa, a dokładnie ustawa z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 568 ze zm.), w dość szerokim zakresie dotyczy biegu terminów w postępowaniu administracyjnym.

Zgodnie z brzmieniem art. 15zzs ust. 1 pkt 6 specustawy koronawirusowej:

W okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu CO-VID bieg terminów procesowych i sądowych w postępowaniach administracyjnych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

Co to właściwie dla nas oznacza? Ten przepis jest przepisem dla nas – dla stron czy pełnomocników. Wiadomo, że obecnie poczta działa w ograniczonym zakresie, tak samo kancelarie prawne. Oznacza on, że nie rozpocznie się np. termin na wniesienie odwołania od decyzji – jeśli przykładowo otrzymasz ją w najbliższy poniedziałek, to 14 dni na wniesienie odwołania możesz zacząć liczyć dopiero od momentu zakończenia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego.

Będzie chaos, to pewne. Ale z drugiej strony – dochowamy bez problemu terminom, co byłoby mocno utrudnione w sytuacji, gdy nawet z domu za bardzo nie możemy wychodzić.

“Skoro zawiesili terminy to chyba nic się nie będzie działo?”

Najczęściej zadawane pytanie brzmi – czy organ będzie prowadził moje postępowanie? Czy coś się będzie działo? Tak, organ będzie prowadził postępowanie administracyjnego. Zawieszenie biegu terminów w postępowaniu administracyjnym nie oznacza braku możliwości (czy nawet – konieczności) podejmowania działań przez organ. Oznacza jedynie, że organ nie zostanie ukarany za to, że “nie wyrobi się” w terminie.

Są takie sprawy, np. dotyczące świadczeń rodzinnych, które w moim odczuciu powinny być procedowane, bo to często pomoc dla osób najbardziej potrzebujących. Z drugiej strony – nie wyobrażam sobie prowadzenia klasycznego wywiadu środowiskowego, zazwyczaj niezbędnego w takich sprawach – w miejscu zamieszkania osoby zainteresowanej, kiedy nawet wejście do sklepu jest mocno limitowane. Także z całą pewnością będzie zachodził tutaj klasyczny dylemat organu związany z wyważaniem interesu publicznego i interesu jednostki.

Przeczytaj o tym ciekawy ARTYKUŁ na portalu prawo.pl (na temat interesu publicznego, wywiadu środowiskowego i przyznawania świadczeń z pomocy społecznej wypowiadał się prof. Robert Suwaj).

Niestety, nie mam wątpliwości, że w obecnej sytuacji organ postawi wyżej interes publiczny, i trudno mu się dziwić. A przy tym – jak wspominałam – jeśli nie rozpatrzy Twojej sprawy na czas, nic z tym nie możesz zrobić. Dlaczego? Przeczytaj poniżej.

Jakie są terminy załatwiania spraw w KPA?

Musisz pamiętać, że sytuacja, w której organ nie może działać, to zawieszenie postępowania, nie terminów. Czyli sytuacja, w której np. nie ma strony (bo zmarła), ale postępowanie nie dotyczy jej uprawnień osobistych i mogą wstąpić jej spadkobiercy na jej miejsce. Wtedy organ zawiesza z urzędu postępowania – czeka i w tym czasie nie działa.

Zawieszenie biegu terminów procesowych, którego dokonano w specustawie koronawirusowej, nie ma zupełnie związku z obowiązkami organów dotyczącymi załatwiania spraw.

Terminy załatwiania spraw przez organ zostały określone w art. 35 KPA. Zasadniczo sprawy załatwia się niezwłocznie, sprawy wymagające prowadzenia postępowania administracyjnego – w terminie miesiąca, te szczególnie skomplikowanie – w okresie 2 miesięcy. Są jeszcze osobno terminy dla postępowania odwoławczego i uproszczonego.

Jeśli organ ma problemy z dotrzymaniem powyższych terminów i nie zawiadamia Cię o tym, ani nie usprawiedliwia się w żaden sposób – możesz wnieść ponaglenie. Organ, który rozpatruje ponaglenie może zdyscyplinować organ zajmujący się Twoją sprawą i np.:

  • zobowiązuje go do załatwienia Twojej sprawy;
  • zarządza wyjaśnienie przyczyn bezczynności organu w Twojej sprawie albo przewlekłego prowadzenia przez niego postępowania.

Tymczasem zgodnie z brzmieniem art. 15zzs ust. 10 specustawy koronawirusowej właśnie tego rodzaju uprawnień zostaliśmy pozbawieni:

W okresie, o którym mowa w ust. 1 (czyli w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii związanej z COVID-19):
1) przepisów o bezczynności organów oraz o obowiązku organu i podmiotu, prowadzących odpowiednio postępowanie lub kontrolę, do powiadamiania strony lub uczestnika postępowania o niezałatwieniu sprawy w terminie nie stosuje się;
2) organom lub podmiotom prowadzącym odpowiednio postępowanie lub kontrolę nie wymierza się kar, grzywien ani nie zasądza się od nich sum pieniężnych na rzecz skarżących za niewydanie rozstrzygnięć w terminach określonych przepisami prawa.

Przykład takiej kary pieniężnej znajdziesz chociażby w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – art. 51 przewiduje karę pieniężną w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki za niewydanie przez organ właściwy decyzji w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego. Jeśli organ przekroczy ustawowy termin 65 dni, kara nie zostanie nałożona. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, przeczytaj mój artykuł.

Co z milczącym załatwianiem spraw?

Milczące załatwienie sprawy to – mówiąc najprościej – taka sytuacja, kiedy organ nie wypowiada się w ciągu miesiąca od dnia wpływu wniosku, a jego milczenie uznaje się za pozytywne rozstrzygnięcie sprawy. Jeśli obecnie czekasz na takie rozstrzygnięcie – muszę Cię rozczarować. Specustawa koronawirusowa zawiesiła bieg również i tego terminu. Co to oznacza? Że na potencjalnie pozytywne milczące rozstrzygnięcie możesz liczyć dopiero, jak ustanie stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii.

Pamiętaj jednak, że ustawa nie zawiesiła możliwości działania organów – nikt nie może Ci więc zabronić zwrócić się do organu z prośbą o wydanie decyzji w Twojej sprawie, która być może jest ważna, pilna i konieczna do załatwienia teraz.

Awizo – ile mam czekać z odebraniem decyzji?

Czekasz na decyzję, a nie było Cię w domu? Nic strasznego, przecież listonosz zostawi Ci awizo, pójdziesz na pocztę i odbierzesz swój polecony z decyzją. Czy wiesz jednak, że nie możesz czekać za długo z tym odbiorem? Awizo jest uregulowane w KPA i jego stosowanie łączy się z konkretnymi konsekwencjami.

Zasady awizowania

Zgodnie z art. 44 KPA, jeśli listonosz nie może doręczyć pisma adresatowi do rąk własnych, ani za pośrednictwem domownika czy sąsiada, to poczta

przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej – w przypadku doręczania pisma przez operatora pocztowego.

Ważne daty i terminy przy doręczaniu

Listonosz musi zostawić nam zawiadomienie o pozostawieniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru (czyli tzw. awizo) w terminie siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia w skrzynce pocztowej lub na drzwiach mieszkania adresata. Jeśli w ciągu 7 dni nie podejmiemy przesyłki, listonosz zjawi się u nas z powtórnym zawiadomieniem o możliwości odbioru przesyłki w terminie nie dłuższym niż 14 dni od daty pierwszego zawiadomienia. Mamy więc łącznie 14 dni od pierwszego awiza w skrzynce. Nie zliczamy tych 7 i 14 dni, razem, tutaj nie ma 21 dni na odbiór. To ważne, żeby odebrać przesyłkę w terminie!

Dlaczego?

Bo zgodnie z art. 44 § 4 KPA organ i tak będzie uważał, że przesyłkę nam doręczył, chociaż wcale to nie nastąpiło. Nazywa się to fikcją doręczenia. Pismo pozostawia się w aktach sprawy. Także nie widzimy decyzji, a termin na wniesienie odwołania właśnie zaczął nam biec.

Wiem, że obecnie mamy dość trudny czas, koronawirus szaleje i nawet poczta nie działa tak jak zawsze – placówki mają zmienione godziny pracy i odbiór awizo może być utrudniony. Mimo wszystko jednak nie zaniedbujcie korespondencji, licząc, że jak nie odbierzecie swojej poczty, to problemy same się rozwiążą. Dużo lepiej jest odebrać, niż nie odebrać – skutki prawne zachodzą w obu przypadkach, ale w tym drugim nie mamy żadnego pola do obrony.

Małe sukcesy w sprawie pozwolenia na budowę

Nic tak nie cieszy jak sukcesy własne i klientów w sprawach, które prowadzę. Dlatego też nie mogę pominąć tej fantastycznej wiadomości, że niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił wniosek, zawarty w skardze na decyzję Wojewody Mazowieckiego w sprawie zamiennego pozwolenia na budowę, o wstrzymanie wykonania tej decyzji, z uwagi na postępujące zniszczenia budynku Skarżącej.

wstrzymanie wykonania decyzji

Sąd przyznał mi rację, że konieczne jest wstrzymanie robót budowlanych ze względu na błędy projektowe, które zagrażają budynkowi Skarżącej. Oczywiście to niczego nie przesądza w kontekście skargi, ale – jako małe zwycięstwo – niezwykle cieszy.

Dostałam decyzję bez podpisu…

Moi studenci sporządzali ostatnio w imieniu organu decyzję odmawiającą zmiany imienia lub nazwiska. Mieli za zadanie przynieść mi “autentyczną” i “prawdziwą” decyzję administracyjną. Tymczasem spotkał mnie z ich strony “prawdziwy” zawód. Dlaczego? Wiele z tych decyzji było po prostu niepodpisanych. Moi studenci sporządzili i wydrukowali całkiem niezłe… projekty decyzji. Co więc w praktyce oznacza niepodpisana decyzja dla odwołującego? Czy od takiej “decyzji”, a właściwie od jej projektu, można się w ogóle odwołać? O tym dowiesz się z poniższego wpisu. Zapraszam do lektury!

Czym jest podpis?

Podpis to językowy znak graficzny, wyrażony słowami. Podpisem nie jest np. odcisk tuszowy palca (linii papilarnych). W treści podpisu musi być nazwisko podpisującego, imienia zazwyczaj się nie wymaga.

Dlaczego decyzja musi być podpisana?

Właściwie to trochę już na to pytanie odpowiedziałam we wstępie: do momentu podpisania przez osobę reprezentującą organ akt administracyjny jest tylko projektem decyzji i nie funkcjonuje w obrocie prawnym.

Poza tym, podpis to jeden z elementów obligatoryjnych decyzji administracyjnej. Mało tego! Podpis to również jeden z czterech składników (obok wskazania organu, adresata, i rozstrzygnięcia), którego brak albo wyklucza możliwość ustalenia podstawowych elementów stosunku prawnego, albo też wskazuje na to, że nie istnieje czynność stosowania prawa przez uprawniony podmiot.

Zgodnie z art. 107 § 1 pkt 8 KPA:

Decyzja zawiera podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego pracownika organu upoważnionego do wydania decyzji, a jeżeli decyzja wydana została w formie dokumentu elektronicznego – kwalifikowany podpis elektroniczny.

W tym przepisie zostało również wskazane, jak wygląda podpis w przypadku dokumentu elektronicznego. Nie jest to przedmiot mojego dzisiejszego wpisu, ale warto wskazać, że kwalifikowany podpis elektroniczny również identyfikuje osobę z imienia, nazwiska i stanowiska służbowego pracownika.

Jakie skutki prawne?

Najważniejszą kwestią oczywiście jest – jakie skutki prawne należy wiązać z niepodpisaną decyzją? Jeśli organ doręcza nam taki dokument, to oznacza, że doręcza nam zwykłe pismo, które w danej sprawie o czymś nas informuje, ale – z całą pewnością – nie rozstrzyga sprawy administracyjnej. W konsekwencji – niedopuszczalne w takiej sprawie jest odwołanie od decyzji czy też skargę do sądu administracyjnego.

Organ musi rozstrzygnąć o żądaniu skarżącego w formie decyzji administracyjnej w rozumieniu art. 104 KPA, po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego.  Jeśli tego nie czyni, to przysługuje nam prawo do wniesienia ponaglenia, a następnie – skarga do sądu administracyjnego na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.


Pamiętaj, decyzja bez podpisu nie może rozstrzygać Twojej sprawy! Musi zostać wydany akt, w którym znajdują się minimum 4 składniki:

  1. Oznaczenie organu
  2. Oznaczenie adresata decyzji
  3. Rozstrzygnięcie (czyli jak się kończy sprawa)
  4. PODPIS

Sprawdź, czy to wszystko aby na pewno zawiera Twoja “decyzja” !

PS jeśli martwisz się o moich studentów z decyzjami “bez podpisu”, to spokojnie – może piątki ode mnie nie dostali, ale na pewno zaliczyli ćwiczenia z postępowania administracyjnego. Nie ukrywam jednak, że dużą wagę przykładam do szczegółów, pamiętając, że ci młodzi ludzi w przyszłości będą m.in. pracować w administracji publicznej i – być może – wydawać decyzje administracyjne w imieniu organu.

Wzór oświadczenia o zrzeczeniu się odwołania

Jednym z pierwszych wpisów, jakie wrzuciłam na bloga był wpis pod tytułem Nie chcę wnosić odwołania! Znajdziesz w nim wszystkie kwestie formalne dotyczące zrzeczenia się odwołania od decyzji administracyjnej.

Tytuł był o tyle przewrotny, że przecież właśnie uruchomiłam blog o… odwołaniu. Niemniej okazało się, że czasem nie chcemy wnosić odwołania, ale chcemy jedynie złożyć oświadczenie o zrzeczeniu się odwołania i nieco przyspieszyć (i zakończyć) całą procedurę. Na tę okoliczność przygotowałam dla Ciebie prosty wzór oświadczenia o zrzeczeniu się odwołania – myślę, że wykorzystasz go na różne okazje.

Wzór oświadczenia pobierzesz poniżej:

>>>>> WZÓR ZRZECZENIA SIĘ<<<<<<

Ps. wracam do dawnego (chyba całkiem dobrego) zwyczaju wrzucania zdjęć widoków własnych. Zaczynam od najprostszego, czyli widoku z okna w pracy.

Radca prawny – zawód zaufania publicznego

Nie tak dawno informowałam Cię, że Zakład Prawa Administracyjnego, w którym pracuję od ponad 6 lat, organizuje konferencję dotyczącą zawodów zaufania publicznego. I faktycznie, dokładnie miesiąc temu, 13 grudnia 2018 r. na Wydziale Prawa i Administracji UMK w Toruniu, odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa Prawniczych Zawodów Zaufania Publicznego p.t.: Perspektywy rozwoju samorządów prawniczych.

Wystąpienia praktyków (radców prawnych, adwokatów i komorników), jak również przedstawicieli nauki były przyczynkiem do niezwykle burzliwych dyskusji, odbywających się po poszczególnych panelach w trakcie konferencji. Jeśli chcesz zobaczyć, jakie tematy zostały poruszone, sprawdź program.

Krótką relację z konferencji możesz zobaczyć na stronie bydgoszcz.tvp.pl.